Historia Łeby
  Stilo
 


Stilo

 

   Wróćmy na chwilę do końca XIX wieku. Znowu morze, odwieczny żywioł, przypomniało o sobie serią katastrof morskich w okolicach Łeby. Nieproporcjonalnie wiele statków w krótkim czasie na skutek różnych przyczyn ,,uderzało w krajobraz”, czyli inaczej mówiąc wpadały w strefę przyboju i nie mając możliwości wydostania się na pełne wody, przewracały się na burtę.

   Sprawa była na tyle poważna, że Niemieckie Stowarzyszenie Nautyczne w 1901 roku wystosowało pismo do rządu pruskiego w sprawie zwiększenia bezpieczeństwa żeglugi  na tym obszarze. Po analizie przyczyn wypadków stwierdzono, że zachodzi konieczność wybudowania na wschód od Łeby w rejonie Stilo latarni morskiej i silnych urządzeń do sygnalizacji mgłowej.
   
   Pewnie niejeden się zastanawiał, skąd taka oryginalna nazwa, jaką jest Stilo - ni to z niemieckiego, ni z polskiego. Otóż trzeba się cofnąć do ostatnich lat XVIII wieku. Tam kończyło się terytorium należące do Łeby, a wcześniej do Lebamunde. Konkretnie był to pas wydm o łącznej powierzchni  20 km kwadratowych. Wydmy nie były kiedyś zadrzewione jak obecnie, jedynie kilka kilometrów na wschód od miasta, na nadmorskich piaskach, rósł las.

   W związku z tym magistrat przez wieki ubolewał nad dzikim wyrębem drzew przez okoliczną ludność. Z czasem to zjawisko przybrało charakter tak masowy, że postanowiono oddać część lasu w dzierżawę, a dzierżawcę ustanowić strażnikiem nad resztą. 

   W 1784 roku Michael Stylow wybudował dwurodzinną chałupę dla swojej i rodziny krewniaka, a siedlisko nazwał ,,Łeba-bór”. Obie rodziny otrzymały w czynsz zaledwie po 2 morgi lasu, co w sumie odpowiadało powierzchni jednego hektara. W ciągu trzech pokoleń powierzchnia czynszowa zwiększyła się do około 10 hektarów. Potomkowie Michaela zaczęli nazywać to miejsce Stielow, a następnie Stilo. Od 1852 roku ta nazwa  jest używana zamiennie z ówcześnie oficjalną nazwą Leba-Boor. 

   Aż do roku 1935 Stilo było przypisane do parafii w Łebie, co wiązało się z nie lada, bo blisko 15-kilometrową podróżą do kościoła parafialnego i to w jedną stronę. Znacznie bliżej, ok. 8 km, było do kościoła filialnego w Sarbsku, dokąd zazwyczaj uczęszczali mieszkańcy Stilo. Dopiero od tej daty parafia właściwa dla osady mieściła się w Ciekocinie. Dzięki tej zmianie wierni mieli do pokonania tylko 5 kilometrów w jedną stronę. Liczba mieszkańców Stilo w okresie przedwojennym oscylowała w granicach kilkunastu, okresowo kilkudziesięciu osób (4 domy mieszkalne).
  
    Najwyższe wzniesienie w rejonie Stilo, nazwane pewnie od wypatrywania złodziejaszków ,,Górą Żandarma”, jeszcze w XIX wieku zostało wykorzystane do budowy urządzeń nawigacyjnych. Legenda mówi, że w tym miejscu ,,utopił” się w piasku żandarm razem z koniem i stąd wzięła się nazwa. W 1861 roku wybudowano tam drewnianą konstrukcję w kształcie ściętej piramidy o ośmiu bokach, wysoką na ok. 20 metrów i średnicy ok. 5,5 metra. Posadowiona była ona na wysokiej wydmie, co jeszcze zwiększało jej wysokość względem poziomu morza. W języku miejscowym nazywano ją ,,Stilo-Bake”. 

   Koszt budowy wyniósł sporo, bo 1700 talarów. Niestety, tego typu urządzenia miały jedną zasadniczą wadę - nie widać ich było w nocy i we mgle. Od zmroku do świtu palony na wierzchołku ogień mógł być pomylony z inną Bake, albo ognisko palone przez ludzi na wydmach mogło być błędnie wzięte za sygnał nawigacyjny. Sieć takich urządzeń pokrywała całe wybrzeże Bałtyku. 

   Tylko latarnia morska stwarzała możliwość precyzyjnej orientacji. Każda z nich ma inną prędkość obrotową, powtarzalność i długość sygnału świetlnego. Te dane są umieszczone na mapach nawigacyjnych. Przy złapaniu kąta z dwóch zidentyfikowanych latarń, nawigator jest w stanie obliczyć swoją pozycję na morzu i odległość od brzegu. Latarnia Stilo ma 12-sekundowy okres obrotu z trzema błyskami i prawie 7-sekundową przerwą.   



Latarnia morska w Stilo na fotografii z pierwszej dekady XX wieku.


   
    Od wydania pozwolenia do rozpoczęcia budowy latarni minęły 2 lata. Jej konstruktorem był Walter Korte. Ekipa firmy ,,Nordische Elektrizitäts und Stahlwerke AG” z Gdańska wkroczyła na plac budowy jesienią 1904 roku, a kolejne dwa lata minęły do oddania obiektu do użytku. Usytuowano ją w odległości kilometra od brzegu Bałtyku, na wzniesieniu o wysokości 41 metrów.

   Sama latarnia mierzy 34 metry, więc jej światła są zainstalowane na wysokości 75 metrów n.p.m. Od parteru do górnej galerii prowadzą kręte schody o 134 stopniach. Konstruktorem i wykonawcą laterny była firma Juliusa Pintscha z Berlina, natomiast optyki Wilhelm Weule z Goslar.

    Pierwszym źródłem światła była elektryczna lampa łukowa z systemem specjalnych luster i pryzmatów. Nie miała ona szczególnie dużej mocy, ale i tak była to jedna z najnowocześniejszych latarń morskich w swoim czasie. Jej walory i rozwiązania techniczne porównywano do niezwykle ważnej latarni na wyspie Helgoland na Morzu Północnym.

   Po 20 latach lampę łukową zamieniono na żarówkę o mocy 2 tys. wat, jednocześnie instalując rezerwowe oswietlenie gazowe. Dodatkowym urządzeniem był zamontowany bliżej brzegu róg mgłowy, który w czasie silnych opadów lub mgły co 30 sekund dawał sygnał dźwiękowy. 


Fotografia z pierwszej dekady XX wieku. Urządzenie do sygnalizacji mgłowej, widziane od południowego zachodu. W górnej części wieży wyraźnie widoczna tuba sygnalizacyjna. Cała konstrukcja była wykonana z żelaza, a koszt budowy wyniósł 11.600 ówczesnych marek. Czynnikiem uruchamiającym sygnał dziwiękowy było sprężone powietrze.

Kolejna fotografia z tego samego okresu. Napis u dołu w języku polskim brzmi: Róg mgłowy - widok na Morze Bałtyckie. Urządzenie nie zachowało się do naszych czasów. W latach 50. XX wieku konstrukcja została rozebrana i posłużyła do wzniesienia latarni morskiej w Jastarni.


   Całość obsługiwało na zmianę 3, a okresowo 4 latarników. Nie znamy ich nazwisk, tylko jednego, który pełnił służbę do 1945 roku, a był nim P. Pruztt. Koszt budowy latarni wyniósł 81.800 marek, a budynków mieszkalnych dla latarników i zabudowań gospodarczych - 63.200 marek. W ostatnich miesiącach II wojny św. latarnia została uszkodzona przez niezidentyfikowany samolot, który zapuścił się w te strony. W wyniku ostrzału została uszkodzona galeria, laterna i układ optyczny. Po wykonaniu niezbędnych napraw, w 1946 roku dokonano ponownego uruchomienia latarni.

   
   Inną latarnią morską w pobliżu Łeby jest latarnia Czołpino, znajdująca się na zachód od Łeby, pomiędzy jeziorami Łebsko i Gardno. Wybudowano ją w 1875 roku na bardzo trudnym terenie, uniemożliwiającym transport materiałów budowlanych. Do celów zaopatrzeniowych służyły specjalnie skonstruowane barki. Pierwszym źródłem światła była lampa na olej mineralny, którego zużycie roczne wynosiło ok. 3600 litrów. Sama latarnia mierzy nieco ponad 25 metrów, co razem z podwyższeniem terenu sprawia, że światło jest zainstalowane na wysokości 75 metrów.

 

Latarnia morska Stilo

Trójpolowa karta wydana w 1906 roku, przedstawiająca latarnię morską w Stilo, gospodę i dom nadzorcy brzegowego.


Współczesny wygląd latarni morskiej Stilo. Czerwony, biały i czarny, to barwy odwróconej flagi państwowej z okresu Cesarstwa Niemieckiego (Druga Rzesza 1871-1918). W całym okresie istnienia latarni, kolorystyka wieży była taka sama.

                                                                                                                            Foto: Piotr Kołakowski





Copyright 2007 © by Jarosław Gburczyk
Prawa autorskie zastrzeżone

 

 

 
  10 Odwiedzający (27 Wejścia) dzisiaj.